Dwupunkt- otwarcie się na cuda

dwupunkt-otwarcie-sie-na-cuda

„Są dwie drogi, aby przeżyć życie.

Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem.

Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko.” Albert Einstein

Ja już wybrałam, a jaką Ty drogę wybrałeś?

Od momentu podjęcia decyzji o wejściu na tą fascynującą drogę, pełną cudów, a tym samym na otwarcie się na dostrzeganie tych cudów w moim życiu, zaczęłam doświadczać dziwnych zbiegów okoliczności.  Racjonaliści nazwaliby to szczęśliwym trafem, przypadkiem, a ja nazywam to „cudem”.

Kiedy szukałam kursu, okazało się, że właśnie się zaczyna, a na drugi musiałabym czekać 6 miesięcy.  Kiedy chcę skontaktować się z jakąś koleżanką, ona właśnie dzwoni.  Szukałam kogoś kto zrobi mi stronę internetową, usługę zaproponował sąsiad w ramach sąsiedzkiej pomocy.  Czyż to nie jest wspaniałe? Czy to nie są cuda? Tak naprawdę to my nadajemy tym wydarzeniom status cudu.

Obiecałam kilku osobom, że napiszę o metodzie dwupunktowej, a więc na jej „cudownej mocy” chciałabym się dzisiaj skupić.  Metoda dla tych którzy chcą, aby ich życie było cudem, dla tych co otwierają się na cuda, które oferuje nam wszechświat.

Twórcą tej metody są dwaj chiropraktycy Dr. Richard Bartlett i Dr. Frank Kinslow, którzy zupełnie nie związani ze sobą doszli do podobnych wniosków.  Dwupunkt o którym pisze, to połączenie Matrycy Energetycznej Dr. Bartletta i Synchronizacji Kwanrowej Dr. Franka Kinslowa.  Chociaż sam Dr. Bartlett posługuje się pojęciem dwupunktu w swoich książkach.

Początkowo była to metoda, która pomagała im w ich praktyce jako chiropraktykom w uzdrawianiu ich pacjentów. Stopniowo zaczęli zauważać i doświadczać zmian również na poziomie emocjonalnym.  Transformację przeszli zarówno oni jak i ich pacjenci.

Połączenie tych dwóch metod nastąpiło w Niemczech i stamtąd rozprzestrzeniła się na Europę.

Metoda ta stała się metodą, którą zaakceptowali nawet początkowi sceptycy i racjonaliści.

Do końca co tak naprawdę się dzieje nie da się wytłumaczyć, można to tylko poczuć i obserwować rezultaty.  Możemy tylko skorzystać z odkryć fizyki kwantowej, które do tej metody cudów dodają naukowej logiki.  Dzięki temu nasz racjonalny umysł jest wstanie otworzyć się na tę niezaprzeczalną moc wszechświata.  Bardziej szczegółowo opisałam to moim poście „Energia stworzenia”.

Jak pisze Paulina Napora, trenerka tej metody „Dzięki sesjom dwupunktu możemy rozpuścić w sobie (swojej matrycy) programy i wzorce, których efektów nie chcesz doświadczać i dostroić się do częstotliwości, które zaowocują w twoim życiu nowym rozwiązaniem.  Przy czym niczego nie musisz stwarzać, ponieważ wszystkie możliwości już są zawarte w Polu, potrzebujesz się tylko do nich dostroić”.

Czyli dzięki tej metodzie jesteśmy w stanie, w bardzo szybki sposób zmienić naszą rzeczywistość, zmieniając dane, które mamy zaprogramowane w naszej podświadomości, zmieniamy również nasze przekonania, które nas ograniczają.

Czyż to nie jest fascynujące?

Dzięki tej metodzie nie musimy znać przyczyn naszych niepowodzeń i nieszczęść, aby nastąpiła nasza przemiana.

Tak naprawdę metoda zbudowana jest na podstawie obszernej wiedzy o wszechświecie i człowieku, którą odkrywają przed nami mistycy, duchowi nauczyciele, filozofowie, a także fizycy kwantowi.

Gdy pierwszy raz spotkałam się z tę metodą, mój racjonalny umysł domagał się wyjaśnień.  Chłonąc jedną po drugiej książki z zakresu fizyki kwantowej, rozwoju duchowego, mój umysł stopniowo zaczął przyjmować tę nową prawdę.  Wciąż pozostaje wiele pytań, ale zaakceptowałam fakt, że nie musimy mieć zawsze racjonalnego wytłumaczenia.

Przecież chodząc na lekcje religii też wierzyłam, że morze może się rozstąpić, a jedzenie można rozmnożyć.

Jeżeli zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga, to sami możemy czynić cuda w naszym życiu i jeśli wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, to czy mamy jakieś ograniczenia?

Co mi dał dwupunkt?

Oprócz tych „cudów”, o których pisałam na wstępie zrozumiałam, że nie ma przypadków, że każde zdarzenie ma jakiś głębszy, o którym wcześniej, czy później zdamy sobie sprawę.  Akceptuję fakt, że nie zawsze wszystko możemy mieć od razu, gdyż najpierw musimy być gotowi na otrzymanie tego, co chcemy.  Jestem spokojna i wdzięczna za wszystkie doświadczenia i lekcje, dzięki którym rozwijam się i wzmacniam.  Wszystkie decyzje, które podejmuję są zgodne z potrzebami mojego serca, a nie mojego ego.  Przestałam się śpieszyć, denerwować drobnostkami.  Wiem i wierzę, że wszystko zdarza się w najlepszym dla nas czasie.  Dostrzegam o wiele więcej możliwości, doświadczam nowych przeżyć, tak jakbym znowu była dzieckiem i wszystko byłoby dla mnie cudowne i nowe.

To tak w skrócie, co dał mi dwupunkt, ale zmiana jest o wiele głębsza, to tak jakby poczuć wolność i nie mieć żadnych ograniczeń.

Każdy dzień przynosi coś nowego i to jest najpiękniejsze…

 

 

https://www.facebook.com/inspiringlifecoaching/

Reklamy

Energia stworzenia

energia-stworzenia-1

Każda osoba, która wkracza na drogę samopoznania inaczej mówiąc samorozwoju, na pewnym etapie spotyka się z pojęciem energii oraz rozwoju duchowego.

Chciałabym dzisiaj napisać o energii, o tym jak ja rozumiem jej wykorzystanie i jak wpływa ona na nasze życie.

Jest to temat bardzo mi bliski. Zgłębiam go od ponad 3 lat i coraz bardziej mnie fascynuje, gdyż energia ma wpływ na wszystko co nam się w życiu przydarza.

Moje rozważania opieram na podstawie książek: Dr Frank J. Kinslow „Sekret kwantowego życia”, Dr Bruce Lipton „Biologia przekonań”, Dr Joe Dispenza „Breaking the habit of being yourself” oraz na badaniach HeartMath Institute w Kalifornii.

Zacznę od jednej z teorii Alberta Einsteina, który odkrył, że energia i materia są jednym i tym samym.  Einstein ujawnił, że „wszechświat jest jedną, niepodzielną, dynamiczną całością, w której energia i materia są tak głęboko połączone, że nie można ich uważać za odrębne elementy.”

Jeśli już wiemy, że wszystko jest energią, to co z naszymi myślami? Myśli może nie są tak stałe jak stół czy krzesło, ale też posiadają energię i formę.

Co to oznacza dla nas?

Czy znasz powiedzenie, że obojętnie czy wierzysz, że ci się uda, albo i nie, to w obu przypadkach masz rację?

A czy spotkałeś się z informacją, że to nasze myśli kreują naszą rzeczywistość?

Aby to zrozumieć, musimy przyjrzeć się najmniejszym cząstkom materii, a to już wyjaśnia nam fizyka kwantowa.

W XX wieku wielu fizyków porzuciło wiarę w newtonowski, materialny wszechświat, ponieważ zrozumieli, że wszechświat nie jest zbudowany z materii zawieszonej w pustej przestrzeni, ale z energii.

Atomy są zbudowane z wirów energii, które bezustannie obracają się i drgają, a z nich emanuje energia.  Atomy nie mają fizycznej struktury.  Model atomu fizyki kwantowej nie ma nic wspólnego z modelem atomu, który pamiętamy ze szkoły.

Atomy zbudowane są z niewidzialnej energii, a nie z namacalnej materii.

Kwantowy wszechświat zagina umysł.  „A więc materię można zdefiniować jako namacalną (cząstka) i jako niematerialną moc pola (fala).  Kiedy uczeni badają fizyczne właściwości atomu, jak masa i waga, wygląda on i działa jak fizyczna materia.  Kiedy jednak te same atomy opisywane są w kategorii napięcia potencjałów i długości fali, wykazują właściwości i cechy energii (fal).”

Wszechświat jest jedną, niepodzielną, dynamiczną całością, w której energia i materia są połączone.

Fizyka kwantowa odkryła, że obserwator doświadczenia, zmienia zachowanie obiektu badań (efekt obserwatora).

To pokazuje nam, że na subatomowym poziomie, energia odpowiada na naszą uważność i staje się materią.

Jak zmieniłoby to twoje życie, gdybyś zastosował tę zależność w swoim codziennym życiu?

Dr biologii komórkowej Ph.D. Glen Rein przeprowadził badania w HeartMath Institute w Kalifornii, które potwierdziły specyficzne połączenie pomiędzy naszym emocjonalnym stanem, a rytmem naszego serca.  Pole naszego serca jest polem elektromagnetycznym i jest pięćset razy silniejsze od pola naszego mózgu.  Serce reaguje zawsze pierwsze, zanim informacja dotrze do mózgu.

Rein testował grupę 10 osób, które praktykowały technikę, zwaną koherencją serca, do wywołania uczucia miłości i wdzięczności. Trwało to wszystko tylko 2 minuty.

Dr Rein badał, jak wpływa to na DNA, pobierał próbki przed i po doświadczeniu, ale DNA nie wykazało żadnych zmian.

Druga grupa zrobiła to samo, plus wyraziła intencję (myśl).  Jaki tym razem otrzymali wynik? Wynik był niesamowity, DNA zmieniło swój kształt o 25 %.

Trzecia grupa tworzyła tylko intencję do zmiany w DNA.  Byli poinstruowani, nie wchodzić w pozytywny stan emocjonalny.  Co tym razem się wydarzyło? DNA pozostało bez zmian.

Czyli nasza intencja (myśl) potrzebuje stymulatora, energii, która podnosi nasze emocje.  Serce i umysł pracują razem.

Uczucia i myśli w ciągu 2 minut potrafiły zmienić kształt DNA, to jaka jest w takim razie nasza możliwość do kreowania rzeczywistości?

Kwantowe pole odpowiada nie na to co chcemy, ale na to kim jesteśmy, jaką energią emanujemy.

Jakie więc wysyłasz sygnały do kreacji swojej rzeczywistości? Czy to jest to, co chciałbyś zmaterializować w swoim życiu?

Nasze myśli wysyłają elektromagnetyczny sygnał, który wpływa na każdy atom na świecie.

Wszystkie potencjalne możliwości istnieją w kwantowym polu zwanym również polem możliwości, potencjału, punktu zerowego, kronikami Akashy, polem pamięci kosmicznej, a nawet Bogiem.  Nazwa zależy od metody, ale zawsze jest to to samo pole.

Rutynowe myśli, uczucia odczuwane w ciągu dnia, nasze powtarzalne zachowania kreują tę samą rzeczywistość, w której żyjemy.

Jeśli chcemy zmienić jakiś aspekt naszej rzeczywistości, musimy myśleć, czuć i podejmować działania w zupełnie nowy sposób.  Musimy wykreować inny stan naszego umysłu i emocji.

Czyli jeśli chcesz osiągnąć nowe rezultaty, musisz stać się nowym sobą.

Z każdym dniem przybywa więcej naukowych dowodów na powyższe stwierdzenia, o których wiedziały już starożytne cywilizacje takie jak Majowie, Aztekowie itd.

Coraz więcej osób interesuje się tym, jak nieprawdopodobną siłę mamy w sobie, od samo uzdrawiania do zmiany naszej rzeczywistości.

Istnieje wiele metod i niezliczona ilość możliwości, jedynie nasz umysł może być naszym ograniczeniem w poznawaniu i stosowaniu tych metod.

Niektóre z nich to Matryca Energetyczna, Synchronizacja Kwantowa, Metoda Silvy, Theta Healing, Dwupunkt, Techniki Huny.

Dla mnie najbliższa to Metoda Dwupunktowa, którą praktykuję od trzech lat.  W skrócie polega ona na wchodzeniu w pole serca, gdzie formułujemy intencję i odpuszczamy.  To takie proste, a zmienia naszą rzeczywistość.  O tej metodzie zamieszczę dodatkowy wpis w przyszłym tygodniu.

Otwartości umysłu i kwantowej przemiany tego Ci serdecznie życzę.

Hanna Walter

Mobile 085 7519933