Personal Branding – twoja marka osobista

rileyhart

Marka osobista, czyli inaczej personal branding, to nie tylko dzisiejszy wymóg dla przedsiębiorcy, ale dla każdego, kto chce skutecznie poruszać się po rynku pracy lub awansować.  Nie wystarczy już dobre CV i profesjonalne wykształcenie, pracodawcy szukają tego, co nas wyróżnia wśród innych kandydatów.

W dzisiejszych czasach social media pełnią rolę komunikacji międzyludzkiej, są źródłem wszelkich informacji, jak również są narzędziem marketingowym. Jeśli zależy nam na naszym wizerunku, powinniśmy już w momencie tworzenia konta zastanowić się, co chcemy pokazać światu.

Według badań tylko 15% ludzi zdefiniowało swoją markę osobistą, a tylko 5 % żyje zgodnie z nią.  To nie wszystko. Tak naprawdę 70% profesjonalistów wierzy, że ją zdefiniowali, a 50 % wierzy, że żyje zgodnie z nią.

Niestety, w większości przypadków skupili się oni na samopromocji, a nie na tym, czym naprawdę jest marka osobista.

Personal brand to nie tylko to, co pokazujemy w social mediach, ale to, co sobą reprezentujemy, to jak inni czują się z nami, jakie wrażenie robimy na innych oraz to, co nas wyróżnia.  Nasza wartość, którą jesteśmy w stanie dostarczyć swoim odbiorcom, czyli między innymi przyszłym pracodawcom, klientom, czytelnikom.

Co mówi wyszukiwarka google na twój temat, czy jest tam, to co chciałbyś, aby zobaczył twój przyszły pracodawca lub klient?

Jeśli zależy Ci na twoim wizerunku i budowaniu swojej marki, po pierwsze powinieneś/powinnaś wziąć odpowiedzialność za to, kim jesteś, poszerzać swoją świadomość i każdego dnia żyć i zarządzać swoją marką.

Personal brand to relacja; kim jesteś i co reprezentujesz jako jednostka.

Jak to jest być Twoim przyjacielem?

Co inni doświadczają będąc w twoim towarzystwie?

Czy pokrywa się to z tym, co ty chciałbyś, żeby doświadczali?

Jeśli nasi znajomi nie wiedzą jacy naprawdę jesteśmy, to czas zastanowić się, kim jesteśmy i co reprezentujemy.

Posiadając swoją markę, stajemy się lepszymi liderami, jesteśmy autentyczni, a tym samym mamy większy wpływ na innych i na swoje życie.

Skup się na tym, aby być sobą w sposób naturalny i być najlepszą wersją siebie, nie porównując się do nikogo.  Od najmłodszych lat byliśmy do tego przyzwyczajani, a nawet do naśladowania innych, straciliśmy naszą autentyczność, którą czas teraz odzyskać.  Czas na odnalezienie siebie i pozbycie się chęci przypodobania się innym.

Jaka będzie twoja marka, zależy tylko od ciebie i od twoich potrzeb.  Ważne abyś czuł/a się komfortowo w tym co robisz.  Twoja marka powinna być prawdziwą refleksją twoich głównych wartości.

Wybierz trzy słowa, które mają bardzo duże znaczenie dla ciebie i równocześnie mówią o tym, co chciałbyś/abyś dać światu.  Spróbuj wybrać je spontanicznie, ale musisz czuć, że rezonują z tobą.  Jeśli nadal nie wiesz jakie słowa wybrać, zastanów się jakie są twoje trzy główne wartości.  Te trzy słowa powinny być twoim przewodnikiem i z nich możesz sformułować swoje motto życiowe, które będzie reprezentowało twoją markę osobistą.

Jeśli posiadasz swoją firmę, to będzie to fundamentem w tworzeniu misji twojej firmy.

Stworzenie swojej marki osobistej wymaga od nas dyscypliny i zaangażowania.  Jeśli liczysz na natychmiastowe efekty, to muszę cię rozczarować, musisz trochę poczekać, ale warto.

Jeśli potrzebujesz pomocy przy tworzeniu swojej marki osobistej lub chciałbyś/abyś uzyskać bardziej szczegółowe informacje, to skontaktuj się ze mną.

Hanna Walter

Business and Career Coach

info@inspiringcoaching.ie

Reklamy

Nasze postanowienia noworoczne

 

 

postanowienia-noworoczne

Zbliża się koniec roku, czas postanowień noworocznych, czas nadziei na to, że Nowy Rok przyniesie zmiany na lepsze.

Szkoda, że większość naszych postanowień noworocznych nigdy nie zostanie zrealizowana.

Większość z nas kończy na tym, że czeka na cud, który nagle odmieni nasze życie, a postanowienia zostają zapomniane lub przesunięte do następnego Nowego Roku.

Pozwalamy w ten sposób, oddać władzę podejmowania decyzji o sobie samym, zewnętrznym okolicznościom.

Ile razy zadałeś/aś sobie pytanie w stylu:

– Będę szczęśliwy, gdy się przeprowadzę

– Będę zadowolony, gdy będę miał innego szefa

– Będę szczęśliwy, gdy w końcu dostanę inną pracę

– Gdybym mieszkał w Warszawie to …

– Gdybym skończył inne studia to…

– Gdybym miała więcej czasu, to …

Skończ z obwinianiem wszystkich i wszystkiego dookoła.  Zrozum, że najpierw musisz podjąć decyzję, że chcesz coś zmienić, następnie zmianę zacznij od siebie.  Zacznij od małych kroków, możesz zacząć od wstawania o 5 min wcześniej każdego dnia, da Ci to 35 minut wolnego czasu tygodniowo.

Wiem, że łatwiej za swoją bezczynność i niepowodzenia obwiniać okoliczności, brak szczęścia lub ludzi wokół siebie, ale jeśli naprawdę chcemy, aby nasze życie się zmieniło to musimy skończyć z traktowaniem siebie jako ofiary.

Jeśli na przykład, chcesz naprawić swój związek, to weź na siebie odpowiedzialność za jego poprawę.  Przestań krytykować swojego męża, żonę, a zacznij dostrzegać to, co w nim/ niej najlepsze.  Skupiaj się na tym, co możesz zmienić w sobie, aby być jeszcze lepszym partnerem.

Koncentruj się na tym, na co masz wpływ, akceptuj to, na co nie masz wpływu, a będziesz bardziej szczęśliwy.

Jeśli więc zorientujesz się, że znowu widzisz wady tylko w innych, a problemy tylko za zewnątrz siebie, zmień sposób myślenia. Zacznij od poprawy samego siebie.

Aby nasze postanowienia noworoczne miały szanse na realizację, najlepiej zacząć od sprawdzenia naszych zdolności do dotrzymywania zobowiązań i obietnic w stosunku do siebie.

Podejmując małe zobowiązania wobec siebie, uzyskujemy możliwość ćwiczenia własnej silnej woli.

Silna wola działa jak mięsień, im częściej ją ćwiczymy, tym staje się mocniejsza. Jest ona kluczem do zwiększenia szansy na spełnienia naszych zobowiązań noworocznych.

Dzięki niej budujemy siłę naszego charakteru i dzięki temu będziemy w stanie osiągnąć o wiele ambitniejsze cele.  Daje nam to również większą świadomość samokontroli i odpowiedzialności za jakość naszego życia.

A więc do dzieła, ćwiczmy naszą silną wolę, bo Nowy Rok już blisko …

 

http://www.inspiringcoaching.ie

https://www.facebook.com/inspiringlifecoaching/

 

 

Piękno różnic między nami

roznice1

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że każdy z nas jest inny, unikatowy.  Każdy z nas ma za sobą inne doświadczenia, inną historię.

Jak w tym świecie pełnym sprzeczności, różnych opinii, poglądów, odnaleźć porozumienie? W głębi serca jesteśmy bardzo podobni, chcemy kochać, być kochani, szczęśliwi i zdrowi.  Często jednak zapominamy o tym i widzimy tylko to, co nas dzieli i różni od siebie.

Co możemy z tym zrobić, zależy głównie od nas, ale podstawą jest docenianie różnic, zarówno umysłowych, emocjonalnych jak i psychologicznych.  Taka postawa jest fundamentem dobrego współdziałania i porozumienia z innymi.

Ile razy spotykamy osoby, które tak wierzą w swoją rację, swoją nieomylność, że nie dopuszczają do siebie nawet prawdopodobieństwa, że ktoś kto ma inne zdanie, może też mieć rację.

Osoba otwarta na różnice, zdaje sobie sprawę, że każdy może mieć inną opinię. Docenia i rozumie, że różnice poszerzają jej wiedzę jak i świadomość.

Często różnice wynikają z różnej interpretacji faktów.  Zrozumienie, że nawet jeśli mamy inne zdanie wciąż możemy mieć razem rację jest kluczowe w takiej sytuacji. – Pomóż mi zobaczyć to z twojej perspektywy, jak ty to widzisz?

Dzięki temu unikniemy niepotrzebnego konfliktu.  Doceniając różnice, tworzymy doskonałą szansę na współdziałanie – synergię.

Sprawdza się to zarówno w pracy jak i w rodzinie.

Działając w grupie lub w parze i mając różne zdanie na dany temat, wspólne analizowanie, rozwiązywanie problemów, sprawia, że jesteśmy bardziej kreatywni, bardziej zaangażowani i oddani temu co tworzymy.

Pamiętajmy, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy „połączeni”, nasze nastawienie, nasze samopoczucie, energia, którą emanujemy wpływa na wszystkich w naszym otoczeniu.

Zawsze możemy szukać w innych czegoś dobrego i wykorzystywać to do poszerzania własnego spojrzenia na świat.

Zmiana naszej postawy zachęci innych do większego otwarcia się na nas i na docenienie różnic pomiędzy nami.

Zawsze, gdy masz inną opinię z twoim rozmówcą, możesz powiedzieć – Ok to twoja opinia, widzisz to inaczej.  Utwierdzasz go wtedy, że może mieć rację i spróbuj go zrozumieć.

Nawet jeśli jesteś przekonany, że tylko twoje rozwiązanie jest słuszne, możecie poszukać trzeciego rozwiązania, gdzie oboje będziecie zadowoleni.

Zastanów się teraz proszę, czy masz może w swoim otoczeniu ludzi, którzy Cię irytują? Jeśli tak to pomyśl, czy jakbyś skupił się na docenianiu różnic pomiędzy Wami, czy udałoby Ci się dojść do porozumienia z tymi osobami?

Następnym razem, gdy dojdzie do wymiany zdań, staraj się zrozumieć co może kryć się za postawą tej drugiej osoby.

Na zakończenie chciałabym wspomnieć o najdłuższym badaniu w historii, które trwało 75 lat, a którego inicjatorem był Harvard i Psychiatra Robert Waldinger.   Miało ono na celu wyjaśnienie co sprawia, że ludzie są zdrowi i szczęśliwi. Badane były dwie grupy, pierwsza składała się z osób wykształconych, a do drugiej grupy, należały osoby z najniższej grupy społecznej.  Wyniki były jednak jednoznaczne, to co sprawia, że jesteśmy zdrowi i szczęśliwi to nie sława i pieniądze, ale dobre relacje i związki z najbliższymi.

A więc dbajmy o nasze relacje, bo prawdziwe szczęście jest wtedy, kiedy mamy z kim się nim dzielić.

 

 

Hanna Walter tel. 085 7519933

email. info@inspiringcoaching.ie

http://www.inspiringcoaching.ie

 

 

Przekonania a osiąganie celów

www-inspiringcoaching-ie-1

Nie będę dzisiaj pisać jak osiągać cele, gdyż zanim jesteśmy do tego gotowi, musimy sprawdzić, co do tej pory przeszkadzało nam w ich osiągnięciu.

Czy kiedykolwiek zadałaś/eś sobie pytanie – Co nie pozwala Ci osiągnąć tego czego chcesz?

Przede wszystkim są to ograniczające przekonania na swój własny temat oraz o świecie, w którym żyjemy jak również nasze nawyki, ale o nich nie będę teraz pisała.  Dzisiaj chciałabym Wam napisać o przekonaniach, które są tak naprawdę tylko poczuciem pewności na dany temat, które nam dodają siły lub ją odbierają.

Ile razy, kiedy już miałaś/eś coś zrobić, w twojej głowie pojawiały się myśli:

– przecież to i tak się nie uda, jestem za słaby/a na to,

– nie jestem wystarczająco inteligentny/a,

– trzeba mieć znajomości, żeby dostać tam pracę,

– nie osiągnę tego, bo jestem Polakiem/ Polką,

– mój angielski jest za słaby,

– nigdy nie mam na nic czasu,

– jeśli nie odnosiłem sukcesów wcześniej to ich już nie osiągnę,

– nie można ufać ludziom,

– nie jestem wystarczająco atrakcyjny/a,

– Polak Polakowi wilkiem,

– nie uda mi się schudnąć, bo moja mama jest otyła.

To tylko niektóre przekonania, które skutecznie ograniczają twoją szansę na życie o jakim marzysz, zgodne z twoimi wartościami, życie bez ograniczeń.

Kim byś był/a bez tych przekonań? Co byś mógł/a osiągnąć gdybyś wiedział/a, że twoje przekonania są nieprawdziwe lub już nieaktualne?

Co mógłbyś/mogłabyś zrobić już dziś?

Przekonań nabieramy od wczesnego dzieciństwa, kiedy każde słowo chłoniemy jak gąbka, a nawet, co potwierdzają najnowsze badania, że od życia prenatalnego, gdzie kształtują nas emocje naszej mamy.  Opinie naszych rodziców, nauczycieli, kolegów zaczynamy traktować jako niepodważalną prawdę. Rodzą się wtedy w nas przekonania, które nas wzmacniają, ale niestety często nam szkodzą, a nawet nas obezwładniają.

Idą one z nami przez całe życie, aż do momentu, kiedy świadomie podważymy ich prawdziwość. Czy to, że byłeś słaby z matematyki i nauczycielka stwierdziła, że jesteś do niczego, świadczy, że nie poradzisz sobie w życiu? Oczywiście, że nie, ale tak bardzo uwierzyłeś swojej nauczycielce, że do dzisiaj tak myślisz.  Nie musisz być geniuszem matematycznym, żeby osiągnąć to czego chcesz. Na pewno nie dostaniesz Nobla z matematyki, ale z innej dziedziny, dlaczego nie.

Mając szesnaście lat upiekłam ciasto, niestety wyszedł zakalec, ale mojej mamie nigdy się to nie przydarzyło, więc otrzymałam informację zwrotną

– Jeśli takie łatwe ciasto ci się nie udało, to nie potrafisz piec, nie masz ręki do tego.  Żyłam z tym przekonaniem piętnaście lat, nawet ułatwiało mi to życie, bo nawet jak już byłam mężatką, moja mama przywoziła ciasta na każdą okazję.  Po przeprowadzce do Irlandii, kiedy byłam zmuszona pierwszy raz po latach coś sama upiec, nagle okazało się, że umiem piec i nawet jestem w tym bardzo dobra, a więc warto czasami weryfikować nasze stare przekonania czy nadal są aktualne i czy w ogóle kiedykolwiek były.

Nie musisz czekać na chwilę, kiedy sytuacja zmusi cię do tego, aby je podważyć, możesz to zrobić w każdej chwili.

Jeśli zauważysz, że jakaś myśl osłabia cię, utrudnia ci podejmowanie decyzji, nie pozwala ci wyjść z twojej strefy komfortu, zauważ ją i postaraj się znaleźć jak najwięcej przykładów na to, że nie jest prawdziwa, a jest tylko przekonaniem na dany temat.

Warto co jakiś czas kwestionować przekonania, nie tylko na swój temat, ale wszystkiego co cię otacza i zamieniać je na aktualne i równocześnie wzmacniające.

Przekonania kształtują nasze nastawienie do życia, do naszych możliwości, a nastawienie wpływa na rezultat naszej pracy i nasze osiągnięcia.

„Jeśli myślisz, że ci się uda albo nie uda, zawsze masz rację.”

Chciałabym cię teraz poprosić, abyś zdecydował/a czego tak naprawdę chcesz i zadał/a sobie pytanie – Co Cię przed tym powstrzymuje?

Wypisz przekonania, które Ci odbierają siłę i spróbuj podważyć każde po kolei.

Zamień je na takie, które od dzisiaj będą dodawały ci sił, wzmacniały cię w podejmowaniu decyzji i pomagały wytrwać w działaniu w stronę spełniania swoich pragnień.  Kiedy to zrobisz podejmij działania, potwierdzające prawdziwość nowego przekonania.  Wszystko wymaga czasu, a więc musisz być konsekwentny w swoich postanowieniach.  Im więcej cierpienia związanego jest z utrzymaniem starego przekonania tym łatwiej kojarzyć sobie nowe z przyjemnością.  Do tego Cię zachęcam.

Życzę Ci powodzenia w pokonywaniu własnych ograniczeń, pamiętaj zawsze WARTO.

 

Odwaga a wrażliwość

on-the-top

Przeglądając swoje notatki zastanawiałam się, co chciałabym Wam dzisiaj przekazać i natknęłam się na zdanie „Moja wrażliwość jest moją mocną stroną”.  Może nie wierzycie, ale tak jest, chociaż zanim do tego doszłam, była czymś, czego się wstydziłam.  Większość czasu próbowałam ją ukryć, stłumić, zagłuszyć przed sobą i przed innymi.  Kontrolowanie jej powodowało, że czułam, iż tracę swoją autentyczność, prawo do szczęścia, do wyrażania swoich uczuć, do czucia się akceptowaną i kochaną za to, jaka jestem.  Akceptowałam słowa najbliższych – powinnaś być szczęśliwa, inni by byli, inni mają gorzej, czy nie możesz być taka jak inni, inni potrafią tak żyć, dlaczego ty nie, dlaczego zawsze chcesz więcej, takie jest życie a inni, inni, inni…

Czy słyszeliście kiedyś podobne słowa?

Na emigracji spotykam wiele wrażliwych ludzi, głównie kobiet.  Zagłuszają swoją wrażliwość pod maską perfekcyjnych żon, matek, narzeczonych, które nie raz wiążą się z mężczyznami, których nie kochają lub tkwią w toksycznych związkach i zabierają sobie prawo do szczęścia.

W tym poście chciałabym wzbudzić w Was odwagę do akceptowania siebie, odwagę do pokazania siebie autentycznym. Do zaprzestania ciągłej kontroli i przewidywań.

Co możecie z tego mieć? Możecie poczuć się znowu jak dzieci, spojrzeć na świat i na siebie jak tylko dzieci potrafią, bez uprzedzeń i etykiet.  Możecie poczuć się wolni i z odwagą rozpocząć życie, o którym marzy Wasze prawdziwe ja, a o którym staracie się zapomnieć.

I am enough!  Tak, jestem wystarczająco dobra, jestem warta miłości, akceptacji, jestem autentyczna.  TY też masz do tego prawo.

Przypomniało mi się wystąpienie Brene Brown, która jest profesorem na Uniwersytecie w Houston. Po występie w TED, 6 lat temu, stała się sławną ekspertką od wrażliwości i odwagi.  Po wieloletnich badaniach nad ludzką wrażliwością mówi, że albo wybierasz komfort albo odwagę.  Brene Brown stwierdza, że w odwadze nie chodzi o wygraną czy przegraną, ale o pokazanie się takim, jakim jesteś, kiedy nikt nie gwarantuje, że Ci się uda.

Dobra wiadomość – odwagi można się nauczyć.  Odwaga to codzienne podejmowanie wyborów i decyzji zgodnych z naszymi wartościami.  Pierwszym krokiem jest zadanie sobie pytania – Co mnie blokuje przed wybraniem odwagi? Teraz gdy już to wiemy możemy podjąć decyzję – Od dzisiaj wybieram odwagę zamiast komfortu.  No i oczywiście praktykowanie tego wyboru każdego dnia.

Pamiętam, jak jako dziecko uwielbiałam recytować wiersze na akademiach, zawsze się do tego zgłaszałam, tak uwielbiałam to robić, że nie przeszkodził temu strach, który odczuwałam przed tymi wystąpieniami, nawet parę razy zapomniałam kawałka tekstu, oczywiście ze strachu.  Dlaczego nie poddałam się strachowi? Bo była to równocześnie wielka przyjemność, kiedy mogłam zaprezentować wiersz, w którego recytację wkładałam całe moje serce.  Przez tę chwilę wychodziłam ze strefy komfortu. Do dzisiaj, gdy odczuwam strach przed czymś, jest to dla mnie znak, że idę w dobrym kierunku.

Wszystko, co w życiu najpiękniejsze, znajduje się właśnie poza naszym komfortem, poza strachem.  Jeżeli nie wyjdziesz ze swojej strefy komfortu, zostaniesz w tym miejscu, gdzie jesteś na zawsze albo ktoś za Ciebie zdecyduje, jak będzie wyglądało Twoje życie.

Czy już zdecydowałeś/aś się na zrobienie pierwszego kroku? Czasami doświadczysz porażek, ale gdy zostaniesz, nie będziesz miał/a szans ani na zwycięstwo, ani na porażkę.

Weź życie w swoje ręce – w końcu jest ono Twoje.

„Nie jesteś tu, aby spełniać oczekiwania innych. Nie żyj życiem swojej matki, nie żyj życiem swojego ojca.  Żyj po swojemu.” Osho

Na zakończenie życzę Ci odwagi z całego serca.

 

Jak wpływać na poczucie własnej wartości?

masquerade-party-1

Na wstępie chciałabym wyjaśnić czym tak naprawdę jest poczucie własnej wartości, dlatego podaję definicję wg Nathaniela Brandena, doktora psychologii, psychoterapeuty i filozofa.

„Poczucie wartości to „skłonność” do doświadczania siebie jako osoby kompetentnej w zakresie stawiania czoła wyzwaniom przynoszonym przez życie, a także zasługującej na szczęście.”

Podoba mi się również rozbicie tego pojęcia na dwie kwestie: poczucie, czyli nasz emocjonalny stosunek do siebie i wartość, czyli ocena i przekonania o nas samych.

Nasze poczucie wartości kształtuje się już w czasie życia prenatalnego i w dzieciństwie, w relacjach z rodzicami, kolegami, nauczycielami. Tak naprawdę budujemy je przez całe nasze życie, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za nasz rozwój i tym samym wzrost naszego poczucia wartości.

W mojej pracy bardzo często spotykam się z niskim poczuciem wartości wśród moich klientów. Brak poczucia własnej wartości jest powodem wielu niepowodzeń, rozczarowań i problemów związanych z podejmowaniem decyzji, nawet tych mało znaczących. Jest również powodem problemów w relacjach, niedyspozycji fizycznych i mentalnych, częstego poczucia winy i izolacji.   W skrajnych przypadkach doprowadzić może nawet do depresji i anoreksji.

W związku z tym, jeśli uważasz, że twoje poczucie wartości jest niewystarczające i przeszkadza ci w codziennym życiu, podaję kilka sposobów na jego wzmocnienie.

Pamiętaj o metodzie małych kroków, czyli wprowadzaniu w życie zmian stopniowo, krok po kroku. Nawet mały krok może zmienić na lepsze całe twoje życie.

Kroki ku wyższemu poczuciu wartości:

1/ Unikaj porównań – nie porównuj się do innych, jesteś jedyny/a w swoim rodzaju, unikatowy/a, nie ma drugiej takiej osoby na całym świecie. Możesz jedynie porównać się do osoby, którą byłeś/aś wczoraj.

2/ Podejmuj decyzje samodzielnie – sukces będzie tylko Twoją zasługą, a porażka – doświadczeniem, która cię wzmocni.

3/ Bądź asertywny/a- mów NIE temu, co ci nie służy, co nie jest zgodne z tobą, ale również ucz się mówić TAK rzeczom, które chcesz, o których zawsze marzyłeś/aś, a czułeś/aś, że na nie, nie zasługujesz.

4/ Bądź świadomy/a siebie – zamknij oczy na co najmniej 2 minuty i poczuj siebie, swoje ciało, mięśnie, czy są napięte, czy rozluźnione. Poczuj równocześnie całe swoje ciało od palców stóp po czubek głowy. Teraz obserwuj swoje myśli, jak przychodzą i odchodzą, nie zatrzymuj ich tylko je obserwuj. Ćwiczenie wspaniale poszerza świadomość, relaksuje i uspakaja nawet natrętne myśli.

5/ Ucz się empatii i obserwuj otoczenie – empatia poprawia zdolność patrzenia z punktu widzenia innej osoby, uwrażliwia na uczucia innych ludzi i tym samym polepsza naszą zdolność słuchania i rozumienia innych.

6/ Ucz się nowych rzeczy, poszerzaj swoją wiedzę.  Co działało wczoraj może dzisiaj już być nieaktualne.

7/ Stań się kowalem swojego losu- ustalaj swoje cele w różnych dziedzinach swojego życia np. nauczę się hiszpańskiego, będę miała idealną wagę do wakacji itp. i zacznij je realizować.

8/ Sprawiaj przyjemność sobie i innym. Jak się czujesz jak robisz komuś małą przysługę i widzisz wdzięczność w jego/ jej oczach lub słyszysz szczere dziękuję?

9/ Pokonuj swoje lęki – największym naszym ograniczeniem jest nasz strach przed porażką.  Co byś zrobił gdybyś się nie bał/a? Jak się czujesz, gdy w końcu zrobiłeś/aś coś, co długo odwlekałeś/aś?

10/ Bądź aktywny/a fizycznie – ćwiczenia uwalniają endorfiny, czyli hormony szczęścia. Czujesz się więc o wiele lepiej fizycznie i tym samym zwiększasz pewność siebie.

11/ W razie stresującej sytuacji weź 3 głębokie wdechy, poczujesz, jak tętno spada, a ty racjonalnie możesz spojrzeć na problem.

12/ Kiedy dostajesz komplement – powiedz – Dziękuję.

13/ Skupiaj swoje myśli na tym co chcesz, a nie na tym czego nie chcesz.

14/ Znajdź rzeczy, w których się wyróżniasz i skup się na nich.

15/ Nagradzaj się za postępy, które robisz.

16/ Wypisz rzeczy, które osiągnąłeś do tej pory i dopisuj do listy kolejne.

17/ Zrób listę swoich mocnych stron.

18/ Obserwuj swoje emocje – kilka razy w ciągu dnia, zastanów się co czujesz i nazwij te emocje.  Poszerzasz w ten sposób swoją świadomość.  Rozumienie i nazwanie emocji, którą właśnie odczuwasz, obserwowanie jej, powoduje, że masz większą swobodę działania, możesz postąpić zgodnie z tym impulsem, ale również możesz mu się nie poddać.

Mam nadzieję, że zastosujesz przynajmniej kilka z moich rad, jeśli uważasz, że chciałbyś/abyś podwyższyć swoje poczucie wartości.  Zachęcam do komentarzy, jeśi masz jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem.

 

 

 

 

Te najprostsze pytania

Wczoraj miałam krótką prezentację mojej działalności w klubie networkingowym, mówiłam o tym czym się zajmuję i dlaczego robię to co robię a więc między innymi, że kocham inspirować ludzi do zmiany, do poszukiwania najlepszych dla nich rozwiązań, do osiągania ich prywatnych, zawodowych i biznesowych celów.

Mówiąc dlaczego właśnie jestem Coachem czułam jak moje serce rośnie, całą sobą czułam jak bardzo kocham to co robię i jak bardzo chcę aby każdy z Was też to czuł.

Gdy muszę w końcu iść spać często czuję niedosyt, myślę wtedy o tym co chcę zrobić następnego dnia i pozwalam mojej podświadomości popracować w nocy, gdy śpię, nad najlepszymi rozwiązaniami.  Moja praca to nie tylko sesje coachingowe, ale również poszerzanie wiedzy, poprzez książki, audiobooki, kursy, webinary, działania marketingowe, pisanie postów, przygotowywanie się do sesji, wybieranie zdjęć na portale społecznościowe, przygotowywanie warsztatów i jeszcze innych parę rzeczy.

Moja praca jest moją pasją i niektóre czynności wprowadzają mnie nawet w tzw. FLOW nazywamy to inaczej „uskrzydleniem”.  Gdy jestem w stanie FLOW tracę poczucie czasu, a nawet  czasami miejsca, całym swoim jestestwem skupiona jestem na tym co robię, nie czuję głodu, ani zmęczenia.  Mihaly Csikszentmihalyi powiedział: „Ludzie zdają się koncentrować najlepiej wtedy, kiedy zadanie wymaga od nich nieco większego niż zwykle wysiłku i są w stanie zdobyć się na taki wysiłek.  Jeśli wymagania są zbyt małe, to są znużeni. Jeśli są zbyt duże, to zaczynają się niepokoić.  Uskrzydlenie występuje w tej subtelnej strefie, która oddziela znużenie od niepokoju.”

photo-1461344577544-4e5dc9487184

A jakie czynności w Tobie wywołują ten niesamowity stan FLOW?

Czy w Twojej pracy miewasz takie chwile? A może odczuwasz je gdy pochłonięty jesteś zajęciem, które jest Twoją pasją?

Chciałabym Cię teraz prosić abyś zadał/a sobie kilka pytań:

Dlaczego robię to, co robię?

Dlaczego właśnie wybrałam/em taki zawód lub prowadzenie takiego właśnie biznesu?

Czy moje BIG WHY (duże dlaczego) jest rzeczywiście duże?

Czy moje BIG WHY sprawia, że z radością wstaję nawet bardzo wcześnie rano?

Jeśli na ostatnie pytanie odpowedziałaś/eś TAK to gratuluję, jeśli nie to życzę Ci udanych poszukiwań.  Dla ułatwienia możesz zadać sobie kilka dodatkowych pytań:

Co sprawia, że czuję, że żyję?

Co sprawia, że z radością wstaję bardzo wcześnie rano?

Co sprawia, że tracę poczucie czasu?

Mam nadzieję, że nie zamęczyłam Cię ilością pytań i szczerze odpowiedziałaś/eś sobie na nie.

Teraz proszę idź i zacznij to robić.  Powodzenia.

Sekret szczęścia

szczescie2

Ostatnio natrafiłam na bardzo ciekawą książkę “Kod szczęścia” profesora Richarda Wisemana.  Przez 10 lat przebadał prawie 400 ochotników, aby dowiedzieć się, co wpływa na to, że niektórzy ludzie uważają się za szczęśliwców, a niektórzy za pechowców. 

Chciałabym tutaj podzielić się z Wami wynikami badań autora.  Dobrą wiadomością jest to, jeśli jeszcze tego nie wiedzieliście, że możemy wpływać na nasze szczęście. Zastosowanie 4 praw szczęścia i 12 reguł oraz kilku ćwiczeń nawet z pechowca może zrobić szczęściarza a tym samym, każdemu z nas podnieść poczucie szczęścia i zadowolenia z życia.

 

4 Prawa Szczęścia

1.    Wykorzystuj przypadkowe okazje.  Szczęściarze tworzą, zauważają i wykorzystują je jak najlepiej.

2.    Słuchaj swojej intuicji.

3.    Spodziewaj się najlepszego.  Pozytywne oczekiwania pozwalają spełniać marzenia.

4.    Zamień swojego pecha w szczęście, czyli zawsze doszukuj się pozytywnych stron danego zdarzenia.

 

12 Reguł Szczęściarzy

1.    Budują i utrzymują potężną siec szczęścia

2.    Podchodzą do życia na luzie

3.    Są otwarci na nowe doświadczenia

4.    Słuchają swojego wewnętrznego głosu

5.    Wzmacniają swoja intuicje

6.    Wierzą, że los zawsze będzie im sprzyjał

7.    Dążą do celu nawet jeśli szanse na sukces są niewielkie i nie poddają się w obliczu porażki

8.    Zawsze widzą pozytywną stronę swojego pecha

9.    Wierzą, że wszelkie pechowe wydarzenia wyjdą im na dobre

10.Nie rozpamiętują swojego pecha

11.Podejmują konstruktywne działania, aby zapobiec niepowodzeniom w przyszłości.

Wg. profesora Richarda Wisemana, po miesiącu życia wg powyższych praw i reguł oraz stosując pomocnicze ćwiczenia, poziom szczęścia u badanych zwiększył się o przynajmniej 40%.

Większość ćwiczeń podanych przez autora znane już mi były wcześniej pod nazwą narzędzi coachingowych, które z powodzeniem stosowałam na sobie, a teraz wykorzystuję w mojej pracy z klientami.  Między innymi afirmacje, medytacje, dziennik wdzięczności.  Niektóre z nich praktykuję codziennie, uwielbiam medytacje, medytuję 2 razy dziennie, rano i wieczorem przed snem, stało się to dla mnie codziennością, nie wyobrażam sobie dnia w którym mogłoby zabraknąć kilku minut na tą niesamowitą chwilę z samym sobą.  Poranna medytacja dodaje mi energii, a zarazem takiego wewnętrznego spokoju, podoba mi się porównanie do oceanu, na zewnątrz może być czasami burza, ale w środku, w głębinach zawsze panuje spokój.  Wieczorna jest dla mnie oczyszczeniem po całym dniu i „utuleniem” przed snem.

Dziennik wdzięczności zaczęłam prowadzić dopiero w styczniu tego roku, kiedy nawarstwienie pewnych spraw, trochę wybiło mnie z mojego stanu wewnętrznego spokoju.  Zmiana charakteru mojej pracy, zmiana miejsca zamieszkania i zawód związany z przyjaźnią i zaufaniem.  Czasami takie momenty uczą nas czegoś i pokazują nam, że jeszcze mamy coś do przepracowania.  Wprowadzenie dziennika wdzięczności pokazało mi ile tak naprawdę mam szczęścia i za ile rzeczy jestem wdzięczna, znowu spokój i akceptacja bieżącej sytuacji zagościły w moim życiu.  Polecam każdemu prowadzenie takiego dziennika, to potężne narzędzie, a sama wdzięczność wg przeprowadzonych badań wpływa nawet na utrzymanie naszej woli.

Kto z Was chciałby się poczuć jak prawdziwy szczęśliwiec lub jeszcze utrzymać i zwiększyć swoje szczęście?  Jeśli potrzebujesz pomocy przy zastosowaniu ćwiczeń lub wprowadzeniu w życie praw i reguł to proszę nie wahaj się skontaktować ze mną.  Powodzenia!!!