Kariera – idź za głosem serca!

 

Kariera

„Nie idź na kompromis z samym sobą. Jesteś wszystkim, co masz.” Janis Joplin
Naszą drogę życiową jesteśmy zmuszeni wybierać, kiedy mamy 17-18 lat, kiedy tak naprawdę nic nie wiemy o życiu i kompletnie nie wiemy, kim jesteśmy. Szczęśliwcy, którzy od dzieciństwa pochłonięci są swoją pasją, wybierają najczęściej właściwie. Piszę najczęściej, bo czasami ich najbliżsi, z „dobrej” chęci odradzają im tę drogę i po ich słowach zaczynają nas ogarniać wątpliwości – jak tu wyżyć z malowania, jak utrzymać się ze śpiewu, czy tańczyć masz zamiar całe życie, a z czego będziesz żyła, aktorką będziesz, przecież nie łatwo się wybić, na pewno ci się nie uda itd.
Niestety ci, którym brakuje pewności siebie, porzucają swoje marzenia, pasje i kończą studia, które dają tak zwaną pewność, ale czy szczęście?! Później po dziesięciu, dwudziestu latach możemy spotkać ich w gabinetach psychoanalityków, nie raz z diagnozowaną depresją lub w najłagodniejszym przypadku trafiają do coacha, gdzie zaczynamy wszystko od początku, a w najgorszym kończą jako nieszczęśliwi i narzekający na swój los, nigdy niespełnieni ludzie.
A jeśli nie ma żadnej pasji, to co taki nastolatek może wybrać w tym wieku? Jeśli jest humanistą, to miota się pomiędzy byciem nauczycielem, psychologiem, socjologiem, a jeśli jest już dobry z matematyki to na pewno, musi zostać inżynierem.
Czy w ten sposób ma wyglądać planowanie swojego życia? Czy tak to musi być? Takie dylematy spotykają nie tylko nastolatków. My, dorośli po wielu latach pracy w zawodzie, który nas nie satysfakcjonuje, ponownie jesteśmy w tym samym momencie. Trochę już przeżyłeś, masz pewne doświadczenia i na pewno wiesz, czego nie chcesz robić w życiu, ale czy zadajesz sobie pytania:
– Co chciałbym robić?
– Co sprawi, że z radością będę wykonywał moją pracę?
– Co sprawia, że czuję, że naprawdę żyję?
-Jakie zajęcie sprawiłoby, że w poniedziałek z zapałem i entuzjazmem zacząłbym mój nowy tydzień pracy?
Ile pomysłów przyszło Ci do głowy, odpowiadając na powyższe pytania? A może już dawno masz swoją pasję lub masz pomysł na swoje życie, ale nachodzą cię wątpliwości, czy mógłbyś to wykonywać zawodowo, czy mógłbyś na tym zarabiać? Zadaj sobie pytania:
– Czy rozwiązuje to czyjś problem?
– Czy pomaga to komuś spełnić marzenia?
– Czy sprawiłoby to komuś przyjemność?
– Czy zaspakaja to czyjeś potrzeby?
A może nie masz kwalifikacji, masz za słabą znajomość języka, musisz się doszkolić lub brakuje ci doświadczenia?
Nigdy nie odkładaj czegoś, ze względu na czas, który musisz temu poświęcić. Pamiętaj, czas zawsze minie, a ty albo zaczniesz robić to, co chcesz, albo zawsze będziesz narzekał na swoją pracę, wpędzał się w depresję, odczuwał przewlekły stres i na dodatek obwiniał o to wszystko swojego szefa lub swojego pecha.
Nadal nie wiesz jaką drogę wybrać?
Rozumiem cię doskonale, jeśli naprawdę nie wiesz co dalej, ale czujesz potrzebę zmiany, to w tym momencie najważniejszą rzeczą jest poznanie siebie, sprawdzenie co dla ciebie w życiu jest najważniejsze, jakie są twoje wartości i jakie masz przekonania o sobie samych i świecie, w którym żyjesz. Może te przekonania tylko cię ograniczają, a są już dawno nieaktualne albo nie są w ogóle twoje. Czas na ich zmianę i zaktualizowanie.
Nie zapomnij o odnalezieniu siebie, swojego prawdziwego JA i zadanie sobie pytania – Kim jestem?
Co chciałbym i mogę dać światu?
Co jest dla mnie ważne?
Jakie problemy tego świata, mnie najbardziej niepokoją i jak mógłbym je rozwiązać? Mogą być lokalne, ale też globalne.
Jakie są moje mocne strony?
W czym jestem dobry?
W czym się wyróżniam?
Co robię lepiej niż inni?
Co przychodzi mi łatwiej niż innym, których znam?
Co sprawia, że czas się dla mnie zatrzymuje?
Warto poświęcić trochę czasu na odnalezienie tego, co nas uszczęśliwia i po prostu zacząć to robić.
Oczywiście nie piszę, abyś już dzisiaj rzucał swoją pracę. Oczywiście, jeśli możesz sobie na to pozwolić to super, ale zachęcam cię, abyś nie zmarnował swoich talentów, nie porzucał pasji i małymi krokami wszedł na drogę, na którą prowadzi cię twoje serce. Może po drodze odkryjesz zupełnie nową pasję i zdolności, o których nie miałeś pojęcia?
Nie bój się i idź za tym, w czym jesteś mocny i co powoduje, że twoje serce „śpiewa”.
Jeśli tego nie zrobisz, twoje życie zostanie takie, jakie jest i nic się nie zmieni. Jeśli chcesz, zmiany to musisz zacząć robić rzeczy, których jeszcze nie robiłeś, a to wymaga odwagi i tego właśnie ci dzisiaj życzę. Wierzę w ciebie.

Hanna Walter
Business and Career Coach
info@inspiringcoaching.ie
Jeśli potrzebujesz wsparcia w swoich pierwszych krokach do zmiany lub masz dodatkowe pytania to nie wahaj się skontaktować ze mną.

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Tylko dla Kobiet

Tylko dla Kobiet

Chciałabym dzisiaj przypomnieć wszystkim kobietom o najważniejszej osobie i przyjacielu w Waszym życiu, jakim jesteście same dla siebie.

Chciałabym przypomnieć o najważniejszej miłości w Waszym życiu, jaką jest miłość do siebie samej.

Chciałabym przypomnieć, jak ważnym jest, szacunek, troska, zaufanie i wiara do siebie samej.

Jesteście żonami, matkami, kochankami, babciami, singielkami, siostrami, pracownikami, szefami. Pełnicie te role z zaangażowaniem od rana do wieczora, a nawet 24 h na dobę.

Często jesteście tak zagonione i zmęczone, że zapominacie o sobie samej. Biegacie wokół dzieci, męża, biegacie za awansem albo za akceptacją w czyichś oczach, a zapominacie o najważniejszej akceptacji, akceptacji siebie samej.

Chciałabym Was prosić, abyście każdego dnia traktowały siebie tak jak dzisiaj, 8 marca, traktują nas mężczyźni, a nawet lepiej. Abyście odnowiły związek ze swoim wewnętrznym dzieckiem, z tą małą, słodką dziewczynką, która miała wielkie marzenia i dla której świat stał otworem.

Przecież wszystko zależy od Was, wystarczy podjąć decyzję.

Od dzisiaj będę traktowała siebie tak, jak chciałabym, aby traktował mnie mój partner.

Od dzisiaj będę najważniejszą osobą dla siebie samej.

Od dzisiaj będę się rozpieszczała.

Od dzisiaj zacznę dzień od uśmiechu do siebie w lustrze.

Od dzisiaj będę mówiła do siebie – kocham Cię, jesteś moją najlepszą przyjaciółką.

Od dzisiaj każdego dnia znajdę przynajmniej 10 minut dla siebie i zrobię to, co najbardziej sprawia mi przyjemność.

Czy próbowałaś już tego? Jeśli nie, to koniecznie spróbuj.

Czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś jedyna w swoim rodzaju, że dbając o siebie, swoje samopoczucie, emocje i zdrowie stajesz się pewniejsza siebie i piękniejsza?

Może powiesz, że nie jesteś żadną pięknością, ale mogę Ci zagwarantować, że Twój urok osobisty, twoje błyszczące oczy są znacznie ważniejsze od nieskazitelnej urody.

Kobiety drogie, w dzisiejszych czasach mamy możliwości, o których mogły tylko marzyć nasze babki.

Mamy dostęp do ogromnej wiedzy na każdy temat, który nas interesuje, często bezpłatny.

Możemy spełniać nasze marzenia, możemy realizować nasze pasje.

Możemy w każdym momencie zmienić nasze życie.

Jesteśmy silne i niezależne, jeśli tylko chcemy. Czasami brakuje nam odwagi, ale jak już zrobimy pierwszy krok we właściwym kierunku, nic nas nie powstrzyma. Możemy upaść, ale wstaniemy i spróbujemy jeszcze raz.

Jeśli jesteś teraz na zakręcie i zastanawiasz się, w którą stronę iść, spytaj swojego serca, a ono na pewno wybierze właściwą drogę.

Tylko pamiętaj, zacznij od miłości do siebie i nigdy nie rób nic na przekór twoim wartościom życiowym. Poznanie siebie jest kluczową czynnością przed podjęciem decyzji związanej z Twoim przyszłym życiem, pracą czy nowym związkiem.

Piękna kobieto, chciałabym życzyć Ci dziś, spełnienia najskrytszych pragnień twojego serca, wiary w siebie i pokazania światu twojej wyjątkowości.

Hanna Walter

 

https://www.facebook.com/inspiringlifecoaching/

Dwupunkt- otwarcie się na cuda

dwupunkt-otwarcie-sie-na-cuda

„Są dwie drogi, aby przeżyć życie.

Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem.

Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko.” Albert Einstein

Ja już wybrałam, a jaką Ty drogę wybrałeś?

Od momentu podjęcia decyzji o wejściu na tą fascynującą drogę, pełną cudów, a tym samym na otwarcie się na dostrzeganie tych cudów w moim życiu, zaczęłam doświadczać dziwnych zbiegów okoliczności.  Racjonaliści nazwaliby to szczęśliwym trafem, przypadkiem, a ja nazywam to „cudem”.

Kiedy szukałam kursu, okazało się, że właśnie się zaczyna, a na drugi musiałabym czekać 6 miesięcy.  Kiedy chcę skontaktować się z jakąś koleżanką, ona właśnie dzwoni.  Szukałam kogoś kto zrobi mi stronę internetową, usługę zaproponował sąsiad w ramach sąsiedzkiej pomocy.  Czyż to nie jest wspaniałe? Czy to nie są cuda? Tak naprawdę to my nadajemy tym wydarzeniom status cudu.

Obiecałam kilku osobom, że napiszę o metodzie dwupunktowej, a więc na jej „cudownej mocy” chciałabym się dzisiaj skupić.  Metoda dla tych którzy chcą, aby ich życie było cudem, dla tych co otwierają się na cuda, które oferuje nam wszechświat.

Twórcą tej metody są dwaj chiropraktycy Dr. Richard Bartlett i Dr. Frank Kinslow, którzy zupełnie nie związani ze sobą doszli do podobnych wniosków.  Dwupunkt o którym pisze, to połączenie Matrycy Energetycznej Dr. Bartletta i Synchronizacji Kwanrowej Dr. Franka Kinslowa.  Chociaż sam Dr. Bartlett posługuje się pojęciem dwupunktu w swoich książkach.

Początkowo była to metoda, która pomagała im w ich praktyce jako chiropraktykom w uzdrawianiu ich pacjentów. Stopniowo zaczęli zauważać i doświadczać zmian również na poziomie emocjonalnym.  Transformację przeszli zarówno oni jak i ich pacjenci.

Połączenie tych dwóch metod nastąpiło w Niemczech i stamtąd rozprzestrzeniła się na Europę.

Metoda ta stała się metodą, którą zaakceptowali nawet początkowi sceptycy i racjonaliści.

Do końca co tak naprawdę się dzieje nie da się wytłumaczyć, można to tylko poczuć i obserwować rezultaty.  Możemy tylko skorzystać z odkryć fizyki kwantowej, które do tej metody cudów dodają naukowej logiki.  Dzięki temu nasz racjonalny umysł jest wstanie otworzyć się na tę niezaprzeczalną moc wszechświata.  Bardziej szczegółowo opisałam to moim poście „Energia stworzenia”.

Jak pisze Paulina Napora, trenerka tej metody „Dzięki sesjom dwupunktu możemy rozpuścić w sobie (swojej matrycy) programy i wzorce, których efektów nie chcesz doświadczać i dostroić się do częstotliwości, które zaowocują w twoim życiu nowym rozwiązaniem.  Przy czym niczego nie musisz stwarzać, ponieważ wszystkie możliwości już są zawarte w Polu, potrzebujesz się tylko do nich dostroić”.

Czyli dzięki tej metodzie jesteśmy w stanie, w bardzo szybki sposób zmienić naszą rzeczywistość, zmieniając dane, które mamy zaprogramowane w naszej podświadomości, zmieniamy również nasze przekonania, które nas ograniczają.

Czyż to nie jest fascynujące?

Dzięki tej metodzie nie musimy znać przyczyn naszych niepowodzeń i nieszczęść, aby nastąpiła nasza przemiana.

Tak naprawdę metoda zbudowana jest na podstawie obszernej wiedzy o wszechświecie i człowieku, którą odkrywają przed nami mistycy, duchowi nauczyciele, filozofowie, a także fizycy kwantowi.

Gdy pierwszy raz spotkałam się z tę metodą, mój racjonalny umysł domagał się wyjaśnień.  Chłonąc jedną po drugiej książki z zakresu fizyki kwantowej, rozwoju duchowego, mój umysł stopniowo zaczął przyjmować tę nową prawdę.  Wciąż pozostaje wiele pytań, ale zaakceptowałam fakt, że nie musimy mieć zawsze racjonalnego wytłumaczenia.

Przecież chodząc na lekcje religii też wierzyłam, że morze może się rozstąpić, a jedzenie można rozmnożyć.

Jeżeli zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga, to sami możemy czynić cuda w naszym życiu i jeśli wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, to czy mamy jakieś ograniczenia?

Co mi dał dwupunkt?

Oprócz tych „cudów”, o których pisałam na wstępie zrozumiałam, że nie ma przypadków, że każde zdarzenie ma jakiś głębszy, o którym wcześniej, czy później zdamy sobie sprawę.  Akceptuję fakt, że nie zawsze wszystko możemy mieć od razu, gdyż najpierw musimy być gotowi na otrzymanie tego, co chcemy.  Jestem spokojna i wdzięczna za wszystkie doświadczenia i lekcje, dzięki którym rozwijam się i wzmacniam.  Wszystkie decyzje, które podejmuję są zgodne z potrzebami mojego serca, a nie mojego ego.  Przestałam się śpieszyć, denerwować drobnostkami.  Wiem i wierzę, że wszystko zdarza się w najlepszym dla nas czasie.  Dostrzegam o wiele więcej możliwości, doświadczam nowych przeżyć, tak jakbym znowu była dzieckiem i wszystko byłoby dla mnie cudowne i nowe.

To tak w skrócie, co dał mi dwupunkt, ale zmiana jest o wiele głębsza, to tak jakby poczuć wolność i nie mieć żadnych ograniczeń.

Każdy dzień przynosi coś nowego i to jest najpiękniejsze…

 

 

https://www.facebook.com/inspiringlifecoaching/

Marzenia do spełnienia

marzenia-do-spelnienia

Będąc dziećmi, mamy głowy pełne marzeń, święcie wierzymy, że wszystkie zrealizujemy.

Co się dzieje z naszymi marzeniami, gdy stajemy się dorośli?

Przecież właśnie teraz mamy jedyną, niepowtarzalną okazję, aby je zrealizować.

Życie codzienne, zabieganie, praca, dzieci, absorbują nas czasami tak bardzo, że nasze marzenia odkładamy na później, a bywa, że nawet na zawsze.

Pracując jako coach zauważyłam, że ludzie czasami nawet boją się marzyć.  Obawiają się rozczarowania, a więc odmawiają sobie nawet przyjemności posiadania marzeń.

Tak naprawdę, marzenia to tylko cele, różni je tylko to, że nie podjęliśmy jeszcze decyzji o ich realizacji, ani nie mamy jeszcze planu, jak je zrealizujemy.  Mając takie cele, które nas fascynują i motywują do zejścia z kanapy, życie nabiera innego wymiaru i znaczenia.

Zamiana marzenia w cel sprawia, że marzenie staje się osiągalne i każdy dzień i każdy mały krok, który robimy w jego kierunku przybliża nas do jego realizacji.  Sama droga cieszy nas na tyle, że jesteśmy w stanie pokonać przeszkody na jej drodze, przeszkody, które nas wzmacniają i utwierdzają w przekonaniu, że jest to to, czego naprawdę chcemy.

Odnajdując nasze zapomniane marzenia, odnajdujemy również to, czego tak naprawdę pragniemy w życiu doświadczyć.

Pozwól sobie marzyć, możesz zacząć od zadania sobie pytań:

– Co byś zrobił, gdybyś miał nieograniczone środki i wiarę, że Ci się uda?

– Czy istnieją jakieś marzenia, których boisz się wypowiadać na głos?

A teraz pomyśl o marzeniach jak o rzeczach, które chciałbyś zrobić dla przyjemności, zabawy lub czego chciałbyś się nauczyć lub czego spróbować.  Wymień 10 takich rzeczy, które chciałbyś zrobić dla czystej przyjemności.

Co chciałbyś zobaczyć?

Co chciałbyś zbudować lub stworzyć?

Odpowiedzi na te pytania ukazują, co lubisz robić, co Cię fascynuje, co sprawia, że czujesz, że żyjesz pełnią życia.

A teraz wyobraź sobie siebie, gdy masz 80 lat i wspominasz swoje życie.  Teraz spójrz na swoją listę marzeń i zastanów się, czego żałowałbyś najbardziej, gdybyś tego nie zrealizował.

Jakbyś się czuł wtedy?

Ile będzie Cię kosztowało niezrealizowanie tego marzenia?

Co stracisz, jeśli zostaniesz tam gdzie jesteś teraz, nic nie zmieniając i nie dążąc do spełnienia swoich marzeń?

Mam nadzieję, że odpowiedziałeś sobie na powyższe pytania i wiesz już od spełnienia, którego marzenia zaczynasz ich realizację.

Pamiętaj „słonia” nie możesz zjeść w całości, ale po kawałeczku J na pewno by Ci się udało.

Do dzieła, zacznij od małego kroku, może nim być decyzja o realizacji twojego marzenia i tym samym staje się ono Twoim celem.   Następnie wypisz poszczególne kroki, które będą prowadzić do jego realizacji.  Nie zapomnij również o terminie jego realizacji.

Mam nadzieję, że jesteś już gotowy na tę fascynującą drogę.

Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki, wierzę, że dasz radę.

 

 

Hanna Walter

 

http://www.inspiringcoaching.ie

 

 

 

 

Obiecuję sobie, że…

obiecuje-sobie-ze

Święta Bożego Narodzenia dobiegają końca i nadchodzi czas na refleksje i podsumowanie Starego Roku oraz na przygotowanie się na Nowy Rok.

Ważne jest, aby skupić się na rzeczach, które udało nam się zrealizować, na tym co dobrego wydarzyło się w minionym roku.

Porzucić poczucie żalu, niespełnionych oczekiwań, aby w Nowy Rok wejść z poczuciem akceptacji, tego co minęło i tego co udało nam się osiągnąć.

Dla każdego ten rok był inny, ale każdy z nas jest bogatszy o nowe doświadczenia i na tym budujemy nasze oczekiwania co do Nowego Roku.

Dla mnie był to rok wielu zmian, rok nauki, przygotowań, wzrastania.  Było trochę rozczarowań i również wiele radości.

Był to rok, w którym poznałam wielu wspaniałych ludzi i wiele się od nich nauczyłam.

Koniec roku to również symboliczny czas na zakończenie różnych spraw oraz na porzucenie nawyków, które powstrzymują nas przed nowymi możliwościami i zmianami.

Zamykamy jedne drzwi, aby mogły się otworzyć inne.

Zastanów się, co powstrzymało Cię przed realizacją twoich ubiegłorocznych postanowień, a co spowodowało, że je zrealizowałeś?

Co chciałbyś zacząć robić, a tego nie robisz?

Przed realizacją naszych marzeń, celów, postanowień noworocznych przede wszystkim to my stoimy sobie na drodze.

Poznanie naszych nawyków, które nam to utrudniają, jest bardzo ważnym krokiem ku realizacji naszych celów.

Co musisz zacząć robić, aby osiągnąć w końcu przynajmniej jedno z twoich postanowień?

Z czego musisz zrezygnować, czego się nauczyć lub jakie przyzwyczajenia musisz porzucić?

Aby osiągnąć to, czego do tej pory nie osiągnąłeś, musisz zacząć robić rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłeś.  A to, jest już wyzwanie dla większości z nas.

Wielu przesypia swoje życie, nie zastanawiając się nad jego głębszym sensem, ale jeśli to teraz czytasz, to znaczy, że jesteś osobą otwartą na nowe doświadczenia i nowe wyzwania.

Korzystając z kilku dni wolnego pomiędzy świętami a Nowym Rokiem chciałabym zachęcić Cię do refleksji nad twoim życiem i nad powodem, dla którego tutaj jesteś.

Życie jest cennym darem, a wykorzystanie naszych talentów, pasji jest naszym wewnętrznym obowiązkiem wobec siebie i świata.

Jeśli jeszcze ich nie odkryłeś zachęcam do poszukiwań i poznawania siebie.  Zachęcam również do przekraczania swoich granic.

Otaczaj się ludźmi, którzy pozwalają Ci wzrastać i zachęcają do wyzwań.  Unikaj tych, którzy Cię ograniczają i nie wierzą w Ciebie, a sami nie mają odwagi na zmianę swojego życia.  Pamiętaj, oni zniechęcają Cię, bo sami nie są wstanie wyjść ze swojej strefy komfortu, chcą abyś był taki jak oni.

Stephen R. Covey w swojej książce pisze, aby zaczynać z wizją końca, wyobraź sobie, że jesteś na swoim pogrzebie i będzie czworo mówców, pierwszy reprezentuje twoją rodzinę, drugi twoich przyjaciół, trzeci jest z twojej pracy, a czwarty np.  z organizacji, w której działasz.  A teraz zastanów się co chciałbyś usłyszeć o sobie i swoim życiu.  O czym chciałbyś, żeby pamiętali, jak chciałbyś, aby postrzegali twój charakter, jakim byłeś ojcem, synem, przyjacielem?  W jaki sposób chciałbyś wpływać na ich życie?

Poświęć kilka minut na refleksję, co czujesz? Mając wizję końca, wszystko co robisz będzie znaczącym wkładem w wizję życia jako całości.  To zaczynanie ze zrozumieniem swojego przeznaczenia.  To wiedza o tym, dokąd się podąża i zrozumienie, gdzie jesteś teraz, w tej chwili.  Od tego momentu, możesz zacząć stawiać pierwsze kroki we właściwym kierunku.  Zaczynasz robić rzeczy, które naprawdę liczą się dla Ciebie.

Ludzie wspinają się po szczeblach kariery (drabiny) i dopiero będąc na szczycie zdają sobie sprawę, że to nie to, co chcieli (to nie ich drabina).

Zaczynając z wizją końca wiesz, gdzie zmierzasz i unikniesz rozczarowań.

Bądź architektem swojego życia, zaczynaj z wizją końca i małymi krokami realizuj swój projekt, aby każdy nawet najmniejszy krok był twoim sukcesem.

Tego Ci życzę w Nowym Roku 2017.

http://www.inspiringcoaching.ie

https://www.facebook.com/inspiringlifecoaching/